1509 – GM3A – Obozy misyjne – raport 1

Dodane przez Marcin Anielski   /   07 grudnia 2015  /    Raporty

1509-r1-1

W roku 2015 odbyło się 13 wakacyjnych obozów misyjnych: Muzyczny w Kędzierzynie-Koźle, rodzinny w Ostródzie, rowerowy w Świebodzinie, zdrowotny w Lublinie, młodzieżowy z Żorach, dla kobiet w Płocku, dla seniorów w Kołobrzegu, klasyczne: we Wrocławiu, w Kielcach i w Nysie, obóz dla nowych liderów w Płocku, modlitewny w Wieliczce, a także międzynarodowy w Zitau-Bogatynia. W tych wydarzeniach uczestniczyło łącznie około 200 osób.
W trakcie obozów prowadzone były działania o bardzo różnym charakterze. Od rozdawania ulotek, czy stolika z literaturą, poprzez tzw. “Strefę Jezusa”, Expo Zdrowie i pracę od drzwi do drzwi, do koncertów i wykładów publicznych. Dużym błogosławieństwem był w tym roku udział szczególnych gości. Profesor Scharfenberg prowadził szereg spotkań podczas obozu zdrowotnego, które cieszyły się wielkim zainteresowaniem mino nieustających upałów. Drugi gość, brat Milan Moscala, odwiedził kilka obozów opowiadając doświadczenia z pracy misyjnej w Bangladeszu i służąc razem z nami. Z wielką radością, ku Bożej chwale, mogliśmy też patrzeć na zaangażowanie najmłodszych w misję, która sprawiała im wiele przyjemności. Ich entuzjazm budził zapał w dorosłych. Natomiast ci “najbardziej dorośli”, na obozie seniorów, dzielnie służyli nie zważając ani na upały, ani na chłód, przynosząc każdego dnia nowe wrażenia z Bożej pracy na sercami ludzi. Na jednym z obozów mieliśmy też trzech uczestników spoza kościoła, co było dużym wyzwaniem dla liderów, ale też okazją, by zobaczyć Boże działanie na serca tych ludzi.
Szczególnym czasem był też obóz międzynarodowy, gdzie osoby z Niemiec, Czech i Polski pracowały na terenie tych trzech krajów, przemawiając wspólnym językiem miłości.
Każdy obóz był wyjątkowym przeżyciem zarówno dla liderów, jak i uczestników. Wierzymy, że również dla ludzi, którym mogliśmy tego lata zanieść Dobrą Nowinę. Dziękujemy Panu Bogu i wszystkim, którzy wsparli działania misyjne w Polsce, aby te obozy mogły się odbyć.


Doświadczenia

Obóz rowerowy w Świebodzinie i okolicach
Spotkaliśmy Pana Stanisława, któremu rok temu amputowano nogę ze względu na powikłania związane chorobą- cukrzycy. Pojawiły się też problemy ze wzrokiem. Bardzo zniszczony fizycznie, ale i dla takich Pan Bóg ma nadzieję. Kiedy przyszliśmy do niego wyglądał na smutnego i zrezygnowanego. Lubi chodzić do kościoła i wierny Bogu. Mogliśmy z nim rozmawiać o nadziei, Zbawicielu i Jego ofierze. Po tej rozmowie wspólnie pomodliliśmy się i zgodził się na kolejne spotkanie. Otrzymał też książkę Pokój za którym tęsknisz.
Dominika

Pan też wysłuchiwał modlitw, gdy mieliśmy spać w Kalinowie na prywatnym terenie należącym do drużyny Harcerskiej w Świdnicy. Kiedy pytaliśmy się Komendanta obozu o to, czy możemy jedną noc przenocować (za darmo), zgodził się tylko dlatego, że kilka tygodni wcześniej skończył taki sam obóz nad morzem i zdawał sobie sprawę, jak wiele wysiłku jest potrzebne, aby zorganizować taki obóz. Mieliśmy okazję powiedzieć, kim jesteśmy, z jakiego kościoła i dlaczego to robimy. Dostał od nas Wielki Bój, Drogę do Chrystusa i Zdrowie z wyboru. Bardzo ucieszył się z tego, że są ludzie, którzy wolontaryjnie pracują i mają takie dzieło do wykonania. Na końcu pomodliliśmy się.
Beata

Obóz seniorów w Kołobrzegu
Podczas jednego z wyjść misyjnych spotkaliśmy pewnego Pana, który w Kołobrzegu był gościnnie. Nazwał się obieżyświatem, mówiąc, że przyjechał tu na kilka miesięcy. Dostrzegliśmy od razu, że był bardzo otwarty na Pana Boga, chętny do rozmowy i wymiany spostrzeżeń. Na koniec ciekawej rozmowy zaprosiliśmy go na nabożeństwo sobotnie. Wyczekiwaliśmy, modląc się, aby przyszedł i Pan wysłuchał naszych próśb ponad spodziewanie. Pan Stanisław nie tylko przyszedł na nabożeństwo ale też postanowił zostać z nami dłużej. Zjadł z nami posiłek i nawet wyszedł na misję! Potem wrócił na program popołudniowy i tak rozstaliśmy się dopiero późnym wieczorem. Powiedział nam, że duchowa atmosfera, ciepło i otwartość ludzi, przekonały go, aby pozostać. Po obozie nadal uczestniczy w sobotnich nabożeństwach.

Obóz muczyczny – Kędzierzyn-Koźle
Podczas obozu muzycznego stosujemy różne metody misyjne, ale tą szczególną jest oczywiście granie i śpiewania o Bożym planie zbawienia. Organizując koncerty nie wiedzieliśmy, że termin jednego z nich zazębia się z innymi wydarzeniami w mieście. Kiedy miał się rozpocząć koncert, do którego uczestnicy obozu muzycznego przygotowywali się cały tydzień, wszystko wskazywało na to, że nic z tego nie będzie i ludzie się nie pojawią. W tym samym czasie obok na sali miało się odbywać inne spotkanie, na mieście odbywała się duża impreza zorganizowana przez Urząd Miasta. Wiele osób mówiło, że nikt nie przyjdzie, skoro w tym samym czasie są inne rozrywki do wyboru. Modliliśmy się jednak, a Pan próbował naszą wiarę. Ku naszemu zaskoczeniu i zbudowaniu, na koncert przyszło około 70 osób! Z wdzięcznością przyjęliśmy tą lekcję, że to Bóg zaprasza i apeluje do serc, bo to Jego dzieło.

Zobacz projekt!

Komentarze są zamknięte.

  • O ASI…

    Nie musisz być pastorem czy zawodowym kolporterem, aby być misjonarzem. ASI zrzesza wyznawców Kościoła (nie tylko przedsiębiorców) pragnących słowem i czynem dzielić się Chrystusem w miejscu swojej pracy... czytaj więcej
  • Newsletter

    Podaj swój email, aby otrzymywać aktualności ASI Polska w postaci e-Newslettera:

^ Do Góry