
W roku 2014 odbyło się kilkanaście obozów misyjnych: dla seniorów, rodzinny, muzyczny, zdrowotny, rowerowy i kilka innych.
- Dla Seniorów: Nysa (13-21.06) W osobach starszych, doświadczonych przez życie tkwi niedoceniony potencjał.
- Rodzinny: Bytonia (4-13.07) Przeznaczony dla małżeństw i rodzin z dziećmi. Był to czas na wzmocnienie naszych rodzinnych relacji z Bogiem oraz wspólną misję. Obóz odbył się w otoczeniu przyrody, w sprzyjających warunkach dla dzieci.
- Muzyczny: Ziębice (17-27.07) Boża muzyka otwiera serca na wpływ Ducha Świetego, prowadzi do przyjęcia Chrustusa i Jego prawdy. W czasie obozu mogliśmy w wymiarze teoretycznym i praktycznym dotknąć tematu misji poprzez muzykę.
- Zdrowotny: Ostróda (10-18.08) Propagowanie poselstwa zdrowia, było główną misją na tym obozie. Prelegantymi byli: dr John Scharffenberg, Andrzej Wojtkowski i Mateusz Krzesiński. Obóz miał charakter szkoleniowy. Skierowany do wszystkich zainteresowanych.
- Dla kobiet: Puławy (22-31.08) Każda kobieta ma swoje miejsce w dziele Bożym. Był to czas, kiedy każda uczestniczka mogła poprzez modlitwy i osobisty kontakt z Bogiem zobaczyć jakie jest jej miejsce w domu, w kościele i w społeczeństwie…
- Ożywieniowo-modlitewny: Bydgoszcz (22-31.08) Obóz skierowany był szczególnie do zboru, lokalnej Grupy Terenowej oraz uczestników obozu. “Ożywienie należy oczekiwać jedynie w odpowiedzi na modlitwę”. Chętne osoby ze zboru mogły uczestniczyć w różnych szkoleniach i cieszyć się różnorodnością misji. Mieliśmy okazję usłyszeć bardzo ciekawe wykłady Piotra Hoffmanna na tematy:
– Elllen G. White- życie, spuścizna i znaczenie, prorok,
– Wykłady z objawienia św. Jana,
– Wykłady z księgi Daniela. - Obóz rowerowy w Wielkopolsce: (1-10.08) Obóz był przeznaczony dla każdej osoby, która miała pragnienie zanieść ewangelię do mieszkańców wiosek i małych miasteczek (37 odwiedzonych miejscowości). Z radością odwiedzaliśmy ludzi kierując ich do Boga, Słowa Bożego, modliliśmy się, prezentowaliśmy kursy TMB, rozdawaliśmy ulotki GLOW, literaturę duchową i zapraszaliśmy również na wykłady zdrowotne.
- Obóz rowerowy na Mazowszu: (8-14.09) Pogoda nie zawsze sprzyjała nam na tym obozie, było trochę słońca trochę deszczu ale i tak udało się odwiedzić 16 miejscowości, w których sczczególnie zachęcaliśmy do czytania Pisma Świętego, kursów TMB, rozdaliśmy mnóstwo darmowej literatury, ulotek GLOW. Prowadziliśmy lekcje TMB, wieczorami opowiadaliśmy doświadczenia przy ognisku…
- Obóz misyjny dla doświadczonych: Tarnów-Mielec (4-14.08) Dla każdego kto próbował pracy misyjnej w 1 i 2 kontakcie oraz chciał pogłebić swoje doświadczenia misyjne. Uwaga: Obóz był przeznaczony tylko dla mężczyzn! Była wykonywana praca od domu do domu, kolportaż Wielkiego Boju, wykłady z Księgi Daniela.
- Obóz misyjno-szkoleniowy dla przyszłych liderów: Ostróda (18-25.08) Na obozie w prosty i praktyczny sposób uczestnicy byli przeszkoleni w zakresie duchowego, misyjnego, organizacyjnego lidera a także kim jest duszpasterz.Cechą charakterystyczną było szybkie tempo i dużo czasu poświęconego dla misji i modlitwy.
- Obóz misyjny: Lubin (4-13.07) Był to typowy obóz misyjny nastawiony na zbór i jego ożywienie. Pan wielce nam błogosławił w naszej współpracy ze zborem. Owocem tej współpracy było 38 osób, które zgodziły się na kolejne spotkanie.
- Obóz misyjny: Siemianowice Śląskie (18-27.07) Siemianowice to jest nowy teren, na którym pracuje pionier Misji Globalnej-Karol Knapik. Celem tego obozu było wsparcie w misji naszego brata i poszukiwanie nowych osób do studiowania Biblii. Mieliśmy wspaniałe doświadczenia związane z pierwszym i drugim kontaktem.
- Obóz misyjny: Szczecin (18-28.09) Obóz odbywał się w domu naszej siostry- Anii Maślanki. Na obóz przyjechało 15 osób. Dziękujemy bratu Trojanowskiemu, który udostępnił swój dom na noclegi naszym braciom. Praca misyjna była wykonywana na terenie dzielnicy Podjuchy. Sobotnie nabożeństwa spędziliśmy razem ze zborem. Wspólna misja, szkolenia i doświadczenia przybliżyły nas z braćmi i siostrami w Szczecinie. Wiele osób ze zboru podjęło decyzję o kontynuacji pracy misyjnej. Dziękujemy wszystkim i chwała Panu za błogosławiony czas spędzony w Szczecinie.
- Obóz misyjny: Kraków (28.09-5.10) Obóz w Krakowie był obozem, który miał na celu duchowe i misyjne wsparcie pastora zborów Krakowa-Darka Lazara. Dziekujemy pastorowi za to, że umożliwił uczestnikom obozu prowadzenie lekcji TMB z osobami, z którymi on studiuje Biblię. Dla większości to było takie pierwsze doświadczenie, które przyniosło dużo satysfakcji i zachęciło do osobistej pracy z ludźmi.
- Obóz misyjny: Zielona Góra (5-12.10) Obóz w Zielonej Górze to owoc współpracy Grupy Misyjnej z grupą kolporterów. Doświadczeni z niedoświadczonymi- to praca, którą sugerujre nam Duch proroctwa. Tym obozem zakończyliśmy pracę tegorocznych obozów wakacyjnych.
- Obóz dla nowych liderów: Płock (1-7.09) Ten obóz jest wynikiem pracy, którą mieliśmy w ciągu całego roku. Jednym z celów naszej działalności jest poszukiwanie i szkolenie nowych liderów powołanych przez Ducha Świętego do wykonania dzieła Bożego. Dziękujemy Panu Bogu za wszystkie osoby, które On przyprowadził w tym roku na obozy misyjne, za wszystkie serca które On poruszył swoją miłością, za wszystkie dusze w których On zaszczepił Ducha misyjnego.
Osobiste doświadczenia
Obóz muzyczny w Ziębicach
Na obóz muzyczny przyjechało około 40 osób. To były osoby, które lubiły muzykę, ale dzięki obecności Ducha Świętego na tym obozie, poznali Pana Boga i zaprosili Go do swojego serca. Misja przez muzykę to prosta droga do serc wielu osób. Na pierwszym koncercie była tak duchowa atmosfera, że widownia cały czas prosiła o to byśmy kolejny raz śpiewali. Gdy skończył się koncert, ludzie zasypali nas pytaniami: skąd jesteśmy, dlaczego to robimy…mieliśmy okazję opowiedzieć o tym, że miłość do Boga sprowadziła nas do tego miejsca. Na końcu pomodliliśmy się wspólnie, a pastor Darek Lazar miał okazję powiedzieć kazanie o tym, by nie odrzucać Jezusa Chrystusa. Po tym koncercie, pozostało wiele kontaktów, które pozostawiliśmy braciom opiekującym się tym terenem.
Obóz w Bydgoszczy
Podczas obozu misyjnego w Bydgoszczy miałam możliwość współpracy z Bogiem na rzecz ratowania człowieka. Kiedy odwiedzałyśmy mieszkańców Bydgoszczy, jeden Pan zgodził się na przeprowadzenie ankiety.
Kiedy padło pierwsze pytanie z ankiety: „Jak Pan sadzi czy istnieje Bóg?” odpowiedział: To jest źle postawione pytanie. Uważam, że jest coś, ale nie taki Bóg, jakiego powszechnie się przedstawia. Argumentem przeciw temu, ze istnieje dobry Bóg jest dla niego to, co dzieje się na świecie: “Jak mam wierzyć w Boga, który patrzy na wyprawy krzyżowe i błogosławi armie Hitlera?” – wyjaśniał.
Ten człowiek czyta filozofie, wiec zapytałam, czy nie chciałby poznać tego, co Pismo Święte mówi na temat dobra i zła, czy tez naszego pochodzenia.
Nasza rozmowa trwała dłuższą chwilę. Radością dla mnie było to, co usłyszałam po naszej kilkunastominutowej wymianie zdań. ” Wie pani, teraz jestem zachęcony do tego, by przeczytać Pismo Święte”( Chwała Panu Bogu, pomyślałam). Jak się okazało nie było to nasze ostatnie spotkanie. Następnego dnia kolejny raz rozmawialiśmy o tym, co jest trudne do zrozumienia i co budzi wiele pytań.
To wydarzenie uświadomiło mi, że po tym świecie chodzą ludzie, którzy mają otwarte serca i są przekonani, że jest coś innego, niż przedstawia to kościół powszechny. Szukają tego w filozofii albo zastanawiają się i nie wiedza, gdzie szukać sensu i celu swojego istnienia.
Czy każdy z nas, który wie, gdzie jest źródło prawdy, nie powinien być jasnym drogowskazem dla takich ludzi? Na początku napisałam, że miałam przywilej współpracy z Bogiem, bo jestem przekonana, ze także przez filozofię Bóg może pokazać i uświadomić wiele rzeczy temu człowiekowi, ale czy nie prościej i skuteczniej szukać prawdy w Słowie Bożym? I tutaj pojawia się pytanie: czy chcemy się zaangażować oraz pomóc ludziom takim jak Pan Adam odnaleźć „to coś”, lub Kogoś, kogo zdecydowanie możemy nazwać dobrym i kochającym Bogiem 🙂
Ania
Obóz rowerowy w Płocku
Kiedy przejeżdżaliśmy przez miejscowość Zaździerz, trafiliśmy do Pani Marianny koło 70 lat, której mąż zmarł kilka lat wcześniej. Mieliśmy w trakcie ankiety bardzo ciekawą rozmowę na tematy Biblijne, między innymi co dzieje się na świecie, ile jest różnych konfliktów i jaki to ma wpływ na każdego z nas. Ile nadziei daje nam Bóg, który zostawił nam szczególne obietnice na przyszłość. Zgodziła się też by z nią przeprowadzić pierwszą lekcję TMB. Okazało się, że nie miała okazję czytać Pisma Świętego bo go nie miała, a w trakcie lekcji zobaczyła jak bardzo ważna jest Biblia i co może dać każdemu kto będzie je czytał. Duch Święty szczególnie na nią działał, bo kiedy czytaliśmy kolejne pytanie: (W jakim celu dano nam Słowo Boże?) podjęła decyzję kupna Pisma Świętego i zaprosiła na kolejne spotkanie. Była bardzo wzruszona kiedy mogliśmy się wspólnie razem pomodlić na koniec spotkania. Beata i Kuba
Obóz rowerowy w Ostródzie
Kiedy mieliśmy poranne nabożeństwo nad jeziorem, obok niego przechodziła Pani z wózkiem, która bardzo się zainteresowała tym, że tak o poranku jest jakaś grupa która modli się i śpiewa. Mieliśmy okazję jej powiedzieć kim jesteśmy, dlaczego to robimy. Zaprosiliśmy ją także na wykłady zdrowotne dra Johna A. Scharffenberga, które miały się odbyć tydzień później w Ostródzie. Ciekawe jest to, że w sercu tej Pani tego poranku, zrodziło się wielkie pragnienie, by przyjść na to miejsce. Z dzieckiem w wózku musiała iść ponad 3 km, tylko po to, żeby wykonać Boży plan, spotkać się z nami i usłyszeć o swoim Stwórcy i Zbawicielu. Kristina
Obóz zdrowotny w Ostródzie
Każdego dnia wieczorem odbywały się w sali zamkowej wykłady dra Johna A. Scharffenberga i przychodziło na te spotkania około 80 osób. Na te spotkania przyszedł też Pan, który na sali zamkowej ma swoją wystawę obrazów.Najbardziej go interesował wykład Mateusza Krzesińskiego, w którym było mówione o Bogu, ważności Pisma Świętego i proroctw. Po spotkaniu, w zaciszu jego gabinetu, była możliwość dłuższej rozmowy i modlitwy. Na koniec tego spotkania wyraził chęć i zainteresowanie dalszym studiowaniem Pisma Świętego. Pan Bóg jest cudowny, zna swoje dzieci i wie jak do nich dotrzeć.
Obóz rodzinny w Bytonii
Mimo, iż wyjścia misyjne z gromadą dzieci nie są łątwe do zorganizowania, każdego dnia tłumnie wyruszaliśmy do Starogardu Gdańskiego. Przez kilka dni, w czasie obiadu mocno padało, jednak gorąco modliliśmy się, by w czasie misji była dobra pogoda i Pan wysłuchiwał naszych modlitw. Ostatniego dnia obozu, w sobotę, od samego rana niebo było bardzo zachmurzone i wiadomo było, że cały dzień będzie padać. Przed nabożeństwem jeden z uczestników zasugerował, żeby nie robić dziś misji. Wiemy jednak z doświadczenia, że ostatnie wyjście jest bardzo ważne i Pan je błogosławi. Modliliśmy się więc o Bożą mądrość. Pan odpowiedział do nas kazaniem, wygłoszonym przez miejscowego pastora. Mówił on o tym, że musimy podejmować wyzwania, aby rozwijać się duchowo. A wyzwania zawsze wiążą się z wyjściem poza swoje granice komfortu, z zaparciem się siebie. Rozumieliśmy, że Pan kładzie przed nami wyzwanie tego dnia. Mimo nieustającego deszczu i chłodu, razem z dziećmi wyszliśmy na misję. Gdy wieczorem opowiadaliśmy sobie doświadczenia, okazało się, że tego dnia mieliśmy najwięcej rozmów z ludźmi spragnionymi Boga i najwięcej chętnych serc, aby spotkać się ponownie i porozmawiać o Biblii. Podjęliśmy wyzwanie i to był najbardziej radosny dzień obozu!






