
Grupy Terenowe to filie Grupy Misyjnej „Trzej Aniołowie” Jest ich aktualnie pięć. W każdej z nich, od stycznia do maja tego roku odbyły się po dwa weekendowe spotkania ożywieniowo-misyjne. Na każdym spotkaniu jest czas na wyjścia misyjne jak i na wspólną modlitwę, integrację oraz wymianę doświadczeń i spostrzeżeń z pracy misyjnej w różnych zborach. Nie brakuje również warsztatów i praktycznych szkoleń misyjnych, które staramy się dostosować do potrzeb lokalnych odbiorców.
Oprócz spotkań weekendowych, w ramach projektu Grupy Terenowe odbyły się również 4 obozy dla młodzieży. Jednym z celów było zainspirowanie młodzieży do życia z Bogiem i służby dla Niego.
Wielu uczestników, przyjeżdżających z różnych zborów, widzi w grupach terenowych wielki sens, ponieważ pomagają one współdziałać razem (poza większymi, zorganizowanymi akcjami) tym, którzy mieszkają blisko siebie.
Aktualnie przygotowujemy się do letnich obozów misyjnych, które odbędą się także w ramach grup terenowych. Naszym celem jest, by zaangażować jak najwięcej osób mieszkających na terenie działania poszczególnych grup terenowych. Chcemy by osoby te poznały swoje dary duchowe, rozwijały się i w przyszłości były liderami kolejnych, powstających lokalnie grup misyjnych.
Doświadczenie
W tym roku misyjnym, w ramach cyklu ewangelizacyjnego zorganizowaliśmy na swoim terenie grupę terenową. Ze względu na wykłady, które zaplanowaliśmy na koniec cyklu, skoncentrowałem się na sprzedaży książki „Wielki bój”. Dziś chciałbym podzielić się jednym z doświadczeń jakie miało miejsce podczas sprzedaży książki.
Kiedy sprzedawałem „Wielki bój” w sklepach, spotkałem pewną kobietę, która okazała swoje zainteresowanie: „Czy ta książka jest zgodna z Pismem Świętym? Pytam, ponieważ jestem Świadkiem Jehowy”. Na to odpowiedziałem: „Oczywiście, że jest! Zaraz to Pani pokarzę”. Otworzyłem rozdział dotyczący zagrożenia spirytyzmem i przeczytałem kilka fragmentów ukazujących stan człowieka po śmierci. Mówiłem o zwiedzeniach, jakie szatan czyni przed tymi, którzy nie są tego świadomi. Pani była bardzo zaskoczona. Następnie otworzyłem rozdział, w którym E.G. White omawia znaczenie bestii z morza z 13 rozdziału Apokalipsy. Gdy Pani kolejny raz zobaczyła poprawną biblijną interpretację od razu powiedziała: „Biorę ją!”.
Po jakimś czasie odwiedziłem tą Panią. Okazało się, że książka się jej bardzo spodobała. Powiedziała nawet, że ostatnio ludzie nie chcą brać czasopism z jej wydawnictwa, więc zaczęła pożyczać im „Wielki bój” mówiąc jako argument, że to książka nie od świadków!
Ta Pani jest dla mnie wielkim błogosławieństwem. Kiedy studiujemy razem Biblię i rozważamy duchowe tematy, Bóg powoli przekonuje ją do prawd wiary. To zaszczyt obserwować pracę działania Ducha Świętego, szczególnie nad osobą, która jest Świadkiem Jehowy. Bogu niech będzie za to chwała.
Mateusz K., Katowice



